Przez lata ZUS uznawał że legalnym jest odprowadzenie składek tylko od pierwszej umowy zlecenia ale w tym roku nagle zaczął żądać zaległych składek od przedsiębiorców, którzy w ten sposób zatrudniali pracowników.


Praktyki, które były wg ZUS legalne przez całe lata nagle mogą okazać się zgubne dla przedsiębiorców, gdyż ma uruchomić procedury kontrolne umów zleceń wystawionych od 2007 roku.
Wg niektórych źródeł może chodzić o 19 mld zł. Pieniądze te na pewno przydadzą się w dziurawym i prawie pustym budżecie ZUS a więc nie ma co liczyć na to, że ZUS odstąpi od pomysłu aby przeprowadzić takie kontrole wiele lat wstecz.


Przede wszystkim kontrowersyjnym jest pomysł aby uznać iż wszystkie wystawiane do tej pory umowy zlecenia powinny być oskładkowane, jednocześnie ZUS będzie stosował tą interpretację wstecz! Dodajmy, że taka interpretacja pojawiła się dopiero w tym roku.


Wg ZUS kontrole i naliczanie składek od umów będzie dotyczyło jedynie „fikcyjnych” umów tj. takich, w których zawarcie umowy służyło jedynie obejściu konieczności płacenia składek ale interpretacja należała będzie oczywiście do kontrolerów ZUS.


Czym to może grozić w praktyce? Otóż jeśli byłeś zatrudniony na umowę zlecenie na zasadach jakie obowiązywały do 2017 roku, to w przypadku kontroli ZUS może zażądać wpłaty zaległych składek wraz z odsetkami od pracodawcy, który Cię zatrudniał. Natomiast pracodawca będzie mógł ich zażądać od Ciebie.
Co ciekawe zaległe składki w żaden sposób nie przyczynią się do wzrostu Twojej emerytury, będą miały jedynie pozytywne przełożenie na częściowe załatanie dziury budżetowej ZUS.